sobota, 30 czerwca 2012

Imagin.

Był deszczowy poranek, twój chłopak Max zabrał się na spacer, mówiąc że musi ci coś wyznać. Byłaś bardzo ciekawa,bo chodziliście już razem 2 lata i miałaś nadzieję że chce ci się oświadczyć.
- [T.I.] muszę ci coś powiedzieć. - powiedział ze smutnym głosem
- Max co się stało? - zauważyłaś że to coś poważnego
- No bo ja .. bo ja mam raka i wkrótce umrę .. - odpowiedział
- Że co ?! Kiedy się dowiedziałeś ? - powiedziałaś płacząc
- Nie płacz kochanie - otarł twoje łzy i przytulił - Już dawno, lekarze mówili że dają mi szansę.. nie chciałem cię martwić.
- Nie przeżyję bez Ciebie ! Jesteś moim tlenem ! - mówiłaś płacząc
- Poznasz wspaniałego chłopaka, będziecie mieć gromadkę dzieci ! Tylko mnie odwiedzaj . - powiedział ze łzami w oczach, po czym zaczął cię całować - A teraz wracajmy do domu bo leje deszcz
- Dobrze - odpowiedziałaś z rozpaczą
Kiedy wracaliście do domu Max nagle źle się poczuł, stanął w miejscu i powiedział :
- To chyba mój koniec, pocałuj mnie ostatni raz. Proszę.
- Przestań! Ty będziesz miał ze mną gromadkę dzieci ! - powiedziałaś i zaczęłaś go całować
Max przewrócił się na ziemię, ty zaczęłaś krzyczeć do ludzi żeby zadzwonili po karetkę i prosiłam Maxa żeby nie umierał. Karetka po kilku min. przyjechała wzięła Maxa i Ciebie. Zapytałaś lekarza:
-Czy on będzie żył ?! - liczyłaś na pozytywną wiadomość
-Zobaczymy co da cię zrobić- odpowiedział lekarz
W końcu dojechaliście, wzięli go na salę. Po 2 godz. lekarz wyszedł, ty zaczęłaś atakować go pytaniami , a on tylko powiedział zdanie "Niestety nie udało się go uratować". Wybiegłaś ze szpitala miałaś milion myśli w głowie ` jak to? dlaczego on? ` Z milionem myśli i łzami w oczach wpadłaś na chłopaka, zobaczył cię, po czym zapytał się:
- Cześć, coś się stało? - zapytał
- Odwal się ! Mój chłopak zmarł a ty się pytasz czy coś się stało?! - byłaś zrozpaczona
- Przykro mi, może mogę cię odprowadzić ? - zapytał nieznajomy - A tak wgl jestem Zayn
- Jestem [T.I.], jeżeli chcesz. A co ty tu robisz? - zapytałaś
- Moja mama miała wypadek, ale kazała mi iść do domu - odpowiedział grzecznie
Gdy Zayn odprowadzał cię do domu, poznaliście się bliżej, opowiadał ci o 1D w którym śpiewa. Gdy doszłaś do domu dał ci swój nr. tel. gdybyś potrzebowała pomocy. Po kilku dniach odbył się pogrzeb Maxa, oczywiście Zayn poszedł z Tobą. Po pogrzebie podeszłaś do grobu Maxa i zaczęłaś mówić:
- Max kocham Cię i będę! Kazałeś znaleźć mi kogoś, ale nie wiem czy jestem gotowa. Za to poznałam Zayna to wspaniały chłopak, pociesza mnie gdy jestem smutna. Może kiedyś coś z tego wyjdzie. - mówiłaś jeszcze długo, bo czułaś że on jest przy Tobie i słucha cię. Mijały dni, miesiące postanowiliście z Zaynem spróbować lecz nie zapominałaś o Maxie. Odwiedzałaś go dzień w dzień z nowymi kwiatami, spowiadałaś mu się z wszystkiego, bo tylko jemu mogłaś ufać i oczywiście Zayn'owi. Zayn też odwiedzał grób Maxa, lecz on miał swoje życie `trasy koncertowe`. Po kilku miesiącach wzięliście ślub, a po kilku latach urodziłaś Zayn'owi dwójkę dzieci. Odtąd żyliście szczęśliwie, a Max patrzał na Ciebie i twoją rodzinę z góry.



następny imagin będzie za 5 komentarzy . ; ]

1 komentarz: